Deprecated: Function set_magic_quotes_runtime() is deprecated in /home/esperant/domains/esperanto.pl/public_html/malnova/textpattern/lib/txplib_db.php on line 14
Esperanto.pl: Europejska debata obywateli

nazwa:

e-mail:

www:

tresc:

Esperanto.pl

Europejska debata obywateli

Edward Jaśkiewicz 28.01.2009 20:30

pt., 16/01/2009 – 22:11
Esperanto najłatwiejszym językiem międzynarodowym
By Edward, Polska

Nawet najbardziej uzdolniony i wykształcony człowiek – ma niewielkie szanse nauczenia się poprawnie choćby jednego narodowego języka, który zazwyczaj posiada trudną gramatykę lub wymowę, nie mówiąc już o wielojęzyczności, która pozostaje tylko marzeniem nie do zrealizowania dla ludzi przeciętnych w nauce. Dlatego najlepszym wyjściem dla tych byłby w tej sytuacji – oprócz języka ojczystego – drugi wspólny język pomocniczy, który musiałby być na tyle łatwy, żeby każdy obywatel mógł się go w rekordowym czasie nauczyć. Poza tym musiałby to być też język nie narodowy, lecz neutralny, bo w przeciwnym razie jak uczy historia, moglibyśmy mieć w UE powtórkę z byłej Jugosławii. A taki język już dawno istnieje. Jest to ESPERANTO, które mimo konkurencji wielu języków planowych przetrwało najdłużej i posiada miliony adeptów na całym świecie.
Czy gramatyka Esperanta jest logiczna i dlaczego? Tak, jest logiczna. I tu zacytuję fragment ze słowa wstępnego autora podręcznika do nauki Esperanta – Edwarda Janickiego: „Tysiące lat spędzone przez miliony ludzi nad nauką języków obcych, niepotrzebnie tracona kolosalna energia mózgów oraz miliardowe sumy, zupełnie niepotrzebnie na to wydane – dosłownie wołają o międzynarodowy pomocniczy język światowy. Istotne trudności przy organizowaniu międzynarodowych spotkań polegają przede wszystkim na organizowaniu wielu tłumaczy i kosztownych urządzeń fonicznych. Właśnie dlatego międzynarodowe konferencje kosztują tak wiele trudu, pieniędzy i czasu. Trudności te rozwiązać potrafi tylko istnienie jednego pomocniczego międzynarodowego języka i nad przekonaniem o tym wielkich ludzi tego świata pracują esperantyści wszystkich kontynentów. Nie sposób tu pominąć aspektu emocjonalnego, kiedy w tym języku bez żadnych zastrzeżeń i niejasności Azjata doskonale może się porozumieć z Europejczykiem, Afrykanin z Amerykaninem. Esperantyzm ogarnął cały świat w tym sensie, że nie ma na całej kuli ziemskiej kraju, uznanego za kulturalny, w którym nie byłyby zorganizowane ogniska esperanckie. Język Esperanto, oparty na głębokich studiach i ścisłych przesłankach naukowych, jest właściwie językiem żywym, uproszczonym do ostatnich możliwości. Jest to język tak prosty i łatwy, że na jego dostateczne opanowanie dla ludzi zdolnych wystarcza zaledwie parotygodniowy wysiłek“. A oto co powiedział o esperancie Claude Piron – Profesor psychologii, językoznawca, autor znanych książek i podręczników do nauki języka międzynarodowego, wieloletni tłumacz dla ONZ, funkcjonariusz Światowej Organizacji Zdrowia. Pracował w różnych krajach na świecie, ostatnio – w Szwajcarii. Przy biegłej znajomości francuskiego, angielskiego, niemieckiego, hiszpańskiego a nawet chińskiego /!/ języka, najbardziej lubił wyrażać swoje myśli i poglądy w języku międzynarodowym esperanto. Używany przez niego język był niezwykle prosty i zrozumiały nawet dla początkujących. Zmarł w końcu stycznia 2008 w Szwajcarii:

Otwarty list Claude Pirona do Leonarda Orbana

“ a Pan co myśli o językach w Europie?”
pyta Leonard Orban, członek Komisji Europejskiej , odpowiedzialny za wielojęzyczność.

Dziękuję Szanowny Panie, że zaprosił Pan Europejczyków, by wyrazili swoją opinię. To jest miły znak szacunku okazany zwykłym obywatelom.
Europejski problem językowy jest zderzeniem dwóch przeciwstawnych potrzeb: potrzeby komunikowania się i potrzeby poszanowania równych praw i osobistej tożsamości.
Używanie języka angielskiego nie jest demokratyczne. To powoduje “niemotę” większości Europejczyków. Proszę zaobserwować jak porozumiewają się dwaj innojęzyczni 30-40 letni Europejczycy, którzy studiowali język angielski 6, lub 7 lat.. Widoczne są wszystkie objawy afazji. Oni mówią urywanymi zdaniami, szukają w pamięci potrzebnych słów, potrzebują wielokrotnego powtórzenia pytań, aby zrozumieć, nie potrafią prawidłowo wymawiać.
Rozważając czas i wysiłek poświęcony na naukę, rezultat jest opłakany.
Przyczyną jest to, że język angielski nie jest przystosowany do wymogów komunikacji międzykulturowej. Obiektywnie udowadnia to fakt, że inwestycja dziesięciokrotnie mniejsza daje nieporównanie lepszy wynik, kiedy język komunikowania jest mądrzej i racjonalniej wybrany.

Nie tylko niedemokratyczne jest narzucanie języka angielskiego, ale jeszcze bardziej sposób przedstawiania problemu językowego obywatelom.
Ludzie odpowiedzialni, środki przekazu, elita inteligencka przyczyniają się do gigantycznego oszustwa, prawdopodobnie bardziej z niewiedzy, aniżeli z chęci, lecz w innym przypadku z godnym potępienia lekceważeniem konsekwencji.
Oszustwo jest łatwo przyjmowane.
Psychologicznie łatwiej jest dać się oszukać, niż przeciwstawić się rzeczywistości i nigdy nie brakuje skłonności, by widzieć coś na miarę naszych pragnień, a nie faktów.
Jednak oszustwo jest oszustwem niezależnie jakie czynniki prowadzą do niego.
Tylko, że oszukiwanie ludzi jest niedemokratyczne.

1. Mówi się ludziom innojęzycznym, ze można dobrze nauczyć się języka angielskiego. Oszustwo.
To jest możliwe tylko dla części osób, studiujących 4, lub 5 lat w angielskim uniwersytecie. Nawet wtedy nierówność poziomu językowego
w porównaniu z rodowitym Anglikiem pozostaje.

2. Mówi się, że w szkole można nauczyć się angielskiego. Większość uczniów wyobraża sobie, ze kończąc kurs, będą dobrze znać język. Oszustwo
Badania przeprowadzone w Hanowerze na 3 700 studentach po 8 do 10 latach nauki wykazały, że tylko 1% znalazło się w kategorii “Znajomość bardzo dobra”, a 4% w “Znajomość dobra”.
Badanie wykazało, ze większość młodzieży miała duże złudzenia oceniając swoją wiedzę w 34% “bardzo dobrze” i 38% “dobrze. Samooszukiwanie .
Obiektywizm w stosunku do siebie jest zawsze trudny. Niestety samooszukiwanie się jest przeciw demokracji, bo powoduje następne oszustwa.

3. Każe się wierzyć, że po tej nauce angielskiego będzie można porozumieć się na całym świecie. Oszustwo.
W Europie więcej niż 90% mieszkańców nie potrafi zrozumieć prostych zdań angielskich na temat życia codziennego. Proszę spróbować porozmawiać ze spotkanym na ulicy Polakiem, lub Francuzem. Okaże się, że oszukano cię mówiąc o powszechności języka angielskiego.

4. Każe się wierzyć, że panowanie języka angielskiego jest ostateczne i absurdem jest proponowanie zmiany systemu, nawet po okresie przejściowym. Historia uczy nas, że takie sądy częściej się nie spełniają.. Nikt nie wie co zdarzy się jutro. Przedstawiać przypuszczenia jako rzeczywistość jest oszustwem.

5. Oszukuje się ludzi ukrywając w jakim stopniu wymowa języka angielskiego jest inna i trudniejsza, niż w większości języków innych narodów. Unika się wyjaśnienia, że większość dźwięków wymowy i spółgłoska ‘th” nie istnieje w językach 82% Europejczyków. Są to stałe źródła nieporozumień i ryzyko ośmieszenia.

6. Język angielski wymaga podwójnego wysiłku do zapamiętania słów , ale o tym się nie mówi. Oszustwo.
Prawie we wszystkich językach istnieje ułatwiająca zależność między słowami wynikającymi z tego samego rdzenia..
W angielskim trzeba się uczyć osobno wszystkich synonimów. i ogromnego słownika.

7. Daje się do zrozumienia, że angielski jest językiem tak precyzyjnym jak inne.
Oszustwo. Jest mniej precyzyjny. Pojęcia zawierają szeroką interpretację.
Pracowałem jako tłumacz kilku języków, ale żaden nie stwarzał takich wątpliwości jak angielski. Jest to kłopotliwe w dziedzinie prawa i nauki.
Oto przykłady:
a) Develop an industry może znaczyć: “postawić przedsiębiorstwo”, “tworzyć przedsiębiorstwo, które jeszcze nie istnieje”, jak “rozwinąć, zmasować już istniejące”.

b) Bush warned against attacking Iran może znaczyć “Bush przestrzegł przeciw atakowi na Iran” i “Bush był ostrzeżony przez innych przed atakiem na Iran”..

c) Moja znajoma tłumaczka zaczęła tłumaczyć: “Iraqis today have no power kiel “ Irakijczycy dzisiaj nie mają mocy (politycznej)”, a po kilku minutach postępującego przemówienia zrozumiała, że powinna była powiedzieć: “Dzisiaj jest dzień bez energii elektrycznej w Iraku”

d) English teacher może odnosić się tak samo do Anglika uczącego matematyki, jak Węgra uczącego języka angielskiego.. Mogę przedstawić ogromną ilość przykładów, ale te prawdopodobnie wystarczą

8. Mówi się, że esperanto jest zabawą, amatorszczyzną, fantazyjną utopią, która nie funkcjonuje. Oszustwo. Porównując esperanto w praktyce z angielskim na wysokim poziomie, z angielskim żenującym, z równoczesnym, albo późniejszym tłumaczeniem, porównując gesty, jąkanie, trzeba stwierdzić, że esperanto przewyższa angielski, chociaż nie wymaga nawet groszowej inwestycji, a potrzebuje mniej wysiłku i czasu. Po 6 miesiącach nauki esperanto pozwala na komunikację , czego nie osiąga się po 6 latach nauki innych języków. Stosunek wyniku do kosztu jest najlepszy w porównaniu z innymi językami.

9. Twierdzi się, że angielski jest jedynym rozwiązaniem wielojęzyczności i koszty jego wprowadzenia są nieważne i niemożliwe do zmniejszenia. Oszustwo. Koszty nauki i stosunków międzynarodowych byłyby mniejsze, gdyby angielski zastąpiony został przez esperanto. Ekonomista Francois Grin obliczył, że Europa wprowadzając esperanto zaoszczędziłaby 25 miliardów euro rocznie.
Oszustwem jest twierdzenie, że monopol nauczania angielskiego nie powoduje złych następstw. Setki godzin zaoszczędzone przy nauce esperanta pozwalają na naukę innych języków i kultur.

Reasumując, językowa organizacja europejska i światowa opierają się na oszustwach powtarzanych i pisanych, niezależnie, czy rozpowszechniający je są tego świadomi, czy nie. Oni powtarzają co się mówi, nie kontrolując faktów i nie myśląc o konsekwencjach tego postępowania.
Co zamierza Pan zrobić jako członek Komisji, co zamierza zrobić Komisja , aby przywrócić prawdę? Wybór języka angielskiego jako nadrzędnego środka porozumiewania nigdy nie będzie demokratyczną decyzją…Nigdy uczciwie nie poinformowano publiczności, nie pozostawiono obywatelom wolnego wyboru.
Prawdziwa demokracja wymaga, aby ludzie odpowiedzialni byli obiektywnie informowani o rozmaitych opcjach, informowali o nich publiczność, ostrzegali o możliwych oszustwach i pozwalali na wolny wybór.
Czy zgadza się Pan z takim punktem widzenia? Jeśli tak, to na czym opiera Pan swoje stanowisko?
Jeżeli Komisja nadal będzie w takim bezwładzie, nie będzie nadziei na demokrację w europejskich instytucjach..
Każde oszustwo rozpowszechniane nawet w dobrej intencji może prowadzić tylko do braku demokracji.
42 Vote(s)

Komentarze

  1. Jolanta Horla 30.01.2009 22:46 #

    Zgadzam się całkowicie. Tylko język neutralny, logiczny, planowy, a do tego fonetyczny jest jedynym rozwiązaniem dla porozumiewania się bez barier ludzi wszystkich kultur. Już od dawna wiadomo o korzyściach ekonomicznych (zredukowanie kosztów tłumaczeń).
    Uczyłam się angielskiego w szkole, na studiach, rok na kursie, obecnie poprzez Internet samodzielnie poświęcając codziennie min. godzinę na naukę – ale widzę jaki jest ogrom informacji do zapamiętania. Jeśli zapamiętam pisownię, to nie jestem pewna poprawnej wymowy i odwrotnie. Nauka języka nie-fonetycznego jest “podwójna”! A do tego wszystkie idiomy… i synonimy! Ocean słów i zwrotów do zapamiętania. W Esperanto, które pozwala na tworzenie nowych wyrazów, poprzez łączenie rdzeni z przyrostkami i przedrostkami – powstają szybko nowe słowa. Esperanto jest jak matematyka – pojmujemy zasadę, uczymy się kilku reguł (w których nie ma wyjątków), poznajemy około 1000 rdzeni – i mówimy!!!
    Rozmawiając z obcokrajowcami – nigdy nie jesteśmy skrępowani myślą, że rozmowa toczy się nie w naszym narodowym znanym od dziecka języku. Wielki komfort – przez co większa przyjemność rozmowy.

  2. alazar 30.01.2009 23:01 #

    Podzielam poglądy koleżanki Jolanty Horla, czyli zgadzam się całkowicie…

  3. Maria Pokrzywnicka 30.01.2009 23:58 #

    Zbiór argumentów przedstawiony w liście C. Pirona do L. Orbana to chyba najcelniejsze podsumowanie walorów Esperanta, jego uniwersalizmu i genialności. Podpisuję się pod tym z całym przekonaniem płynącym z doświadczenia użyteczności tego języka, który służy mi także w pracy zawodowej związanej z popularyzacją wiedzy o kulturze. Jeśli poligloci, tłumacze, językoznawcy optują za Esperantem, to należy im wierzyć jako profesjonalistom i przeciwstawiać się pokutującym stereotypom o języku międzynarodowym jako utopii. Argumenty mamy mocne!

  4. Juliusz Wasik 01.02.2009 15:49 #

    Przeczytałem powyższe teksty.
    Proszę wybaczyć, ale wszystkie argumenty są tylko “dobrożyczeniowe”!
    John Wells w roku 1980 wykazał w swoim wykładzie na Uniwersytecie Letnim UK w Sztokholmie, że język angielski nie nadaje się do komunikacji międzynarodowej. Potwierdził to także podczas spotkania Esperantysów z kadrą uniwersytecką UAM w Poznaniu 2005 r.
    Jednak te dobre życzenia, ta nadzieja (Espero) od pierwszego Kongresu Esperantystów we Francji trwa, nie przynosząc praktycznego rozwiązania.
    Nie poradził sobie Humprey Tonkin w ONZ, gdzie usiłował poprzez stworzone specjalne biuro wprowadzić Esperanto do komunikacji międzynarodowej tej Organizacji.
    Nie wystarczyło poparcie Elity Francuskiej dla Zamenhofa przy inauguracji UK.
    Dr Romuald Lipnicki podczas Konferencji Międzynarodowej Komunikacji Jezykowej na UŁ w Łodzi w latach 80-tych, skonstatował, że Esperanto przeciera drogę do nowego, cybernetycznego języka międzynarodowego, którym będzie język tworzony podobnie jak język Brajla. O walorach języka Esperanto już dużo powiedziano. Ci, którzy go znają, nie muszą być przekonywani O SŁUSZNOŚCI SPRAWY!
    Rzecz polega na stworzeniu realnej szansy jego wprowadzenia.
    Wysuwam tu dwie sugestie:
    1) Znaleźć mecenasa miliardera o szczególnej fantazji, który sfinansowałby otworzenie przy UE Esperanckiego Biura Tłumaczeń, konkurencyjnego wobec obecnej (drogiej) praktyki, obsługującego obrady jak też tłumaczenie dokumentów na języki wszystkich członków UE.
    Taką próbę słowników przedstawił polski Esperantysta z Argentyny podczas UK w Brazylii w 1981 roku.
    2) Załatwić praktyczną władzę nad całym światem JKM Juliuszowi I, który jednym edyktem ten język wprowadzi do nauczania jako drugi język po języku ojczystym na całym świecie.
    (Sprawdźcie, jak to udało się po Esperanckiej Konferencji Pokojowej w Udine w 1988 roku w północno – wschodnich Włoszech.)
    Kun esperanto saluto! Julio.
    Gxis la revido dum UK en Bialistoko.

  5. Juliusz Wasik 01.02.2009 18:16 #

    Venu al nia Regxlado de Mond’Vagabundoj en Harodek – Bieszczady en Pollando.
    Nian posxtadreson: Horodek 1, PL-38-613 POLAŃCZYK

  6. Marta Romanowska 07.03.2009 21:05 #

    Zgadzam się z Jolantą H.Esperanto powinno stać się międzynarodowym językiem tak jak marzył L. Zamenhof.Moze jeszcze spełnią się jego realia (aby tak było) w U. E . powinien rzadzić jeden jezyk łatwy dla wszystkich i prosty a nie angielski,trudny i nikt się nie nauczy poprawnie rozmawiać.Gdyby Esperanto miało fundusze byłoby uniwersalnym językiem.

  7. antobe 19.03.2009 18:50 #

    Dotychczasowe obserwacje wskazują w sposób jednoznaczny, że Unia Europejska w swoim obecnym jak i przyszłym kształcie jest i będzie organizacją niedemokratyczną nie tylko w sferze ekonomicznej ale również kulturowej. Dyktat silniejszych nad słabszymi sprzyjać będzie w przyszłości wielu niepokojom społecznym. W miejsce pożądanej współpracy i partnerstwa wstępować będzie rozgoryczenie i narastać wzajemna niechęć. Nie można bowiem budować dobrobytu kilku narodów kosztem pozostałych jak również zmuszać tych ostatnich do przyjmowania wzorców kulturowych uznawanych przez ,,polityków” jako jedynie słusznego rozwiązania. W sferze kultury narody same muszą zdecydować o wyborze właściwych rozwiązań z wyborem języka pomostowego włącznie, który – jak powiedział Ludwik Zamenhof – pozwoliłby porozumiewać się nie Anglikowi z Francuzem, Polakowi z Niemcem lecz człowiekowi z człowiekiem. Umożliwmy zatem mieszkańcom – obywatelom Unii Europejskiej zapoznanie się z zasadami i możliwościami wykorzystania istniejącego już języka neutralnego. Informacje przekazywane społeczeństwu na ten temat są bowiem nadzwyczaj skromne i celowo pomijane a sama idea ośmieszana. Politykom zostawmy zaś swobodę w wiernopoddańczym posługiwaniu się jednym z języków etnicznych, którego słaba znajomość z ich strony budzi często niesmak i politowanie.
    Bowiem to czy narody jednoczącej się Europy podporządkują się dominacji jednego z języków narodowych, czy zechcą wykorzystać pomocniczy język neutralny, zależeć będzie w głównej mierze od powszechnego uświadomienia sobie, że takie neutralne, sprawdzone ponad
    120-letnią praktyką narzędzie komunikowania się już istnieje. Takim językiem jest esperanto.
    Jeżeli tak nie jest wskażmy inny język neutralny i uniwersalny, który byłby zdolny przejąć taką funkcję!
    Urzeczywistnienie tej idei w sferze porozumienia narodów jednoczącej się Europy będzie sprawdzianem, że deklaracje o demokracji i partnerstwie wszystkich krajów członkowskich Unii Europejskiej nie trzeba kłaść między bajki!

  8. ~mily 21.05.2009 17:46 #

    Bardzo podoba mi się idea esperanto, jak i sam język. Niestety nie uczę się go, a jedynie o tym czytam, ale świetnie by było, gdyby w szkołach nauczano esperanto zamiast języka angielskiego lub niemieckiego, którym porozmawiamy tylko w Niemczech, Austrii i Szwajcarii. I chociaż angielski ma większy zasięg, to w większości krajów Europy musimy najpierw znaleźć młodą osobę regularnie uczącą się go. Po co tracić trzy godziny w tygodniu na coś, co może się przydać w przyszłości tylko teoretycznie, a utrudnia naukę języka, która być może dawałaby efekty przy kilkukrotnie mniejszym wkładzie czasu. Prawdą jest jednak, że esperanto potrzebuje funduszy i reklamy.

  9. Wiesia 25.07.2009 21:50 #

    Proponuję- zacznijmy od siebie .Zacznijmy sami się uczyć, propagujmy go wśród swoich najbliższych. Uczmy dzieci, wnuki a język sam się obroni. Gdy miliony opanują go na świecie , dla własnych potrzeb /świetnie jest porozmawiać z Japończykiem czy Urugwajczykiem / znajdą się i decydenci którzy będą chcieć zabłysnąć wprowadzając język używany przez wielu w każdym zakątku świata.

  10. geo 29.11.2011 09:50 #

    Czy po to, aby uczyć się języka obcego, muszę koniecznie posiadać jakieś odgórne przyzwolenie? Chyba nie. Wystarczą chęci. Ja nauczyłem się języka esperanto w wieku lat 17, gdy byłem jeszcze uczniem technikum. Zajęło mi to około rok czasu. Uczyłem się ze znakomitego podręczniga prof. Mieczysława Sygnarskiego. Po roku mogłem bez problemu czytać gazety esperanckie (prenumerowałem La Praktiko) oraz książki – moje ulubione, to Quo Vadis, Faraono i Tra Dezerto kaj Praarbaro. Kto po roku samodzilnej nauki angielskiego, niemieckiego czy innego języka naturalnego potrafi czytać literaturę piękną? Druga rzecz – esperanto znakomicie pomogło mi w nauce innych języków – dzisiaj znam angielski, niemiecki i hiszpański. Dzięki niemu zrozumiałem sposób działania języka obcego. Słowa esperanckie pozwalają mi zrozumieć znaczenia wielu słów obcych, które funkcjonują w języku polskim. Tutaj esperanto jest tanim odpowiednikiem trudnej łaciny, nad którą musiały łamać sobie głowy poprzednie pokolenia uczniów. Zalet esperanta jest tak wiele, że niemożliwym staje się ich wymienienie. Tylko ludzie, w swej zarozumiałości, nie chcą ich zauważać.

Dodaj komentarz